Moja wlosowa historia - Kasia | Shiny Box Lipiec


Wielokrotnie pytaliście w komentarzach o moje włosy - jak kręcę, czym farbuje, jak pielęgnuje itd. dlatego postanowiłam przygotować zbiorczy post na ten temat. Wpis opracowałam na wzór słynnych włosowych historii na blogu Anwen.pl. Być może moje włosy nie są tak piękne jak Magdy, ale trochę działo się na mojej głowie w ostatnich latach i mam nadzieję, że post zainteresuje chociażby blondynki. Wpis pokazuje nie tylko jak zmieniły się moje włosy, ale również jaką metamorfozę przeszłam ja sama w ostatnim czasie. Zapraszam więc na krótką historię, od dzieciństwa przez okres dojrzewania aż do teraz. Konstruktywne komentarze będą mile widziane :) Na końcu wpisu dodatkowo zamieściłam krótką recenzję lipcowego pudełeczka Summer Story by Shiny Box pełnego wakacyjnych kosmetyków.

 Instagram
 




Urodziłam się z dość grubymi prostymi włosami w kolorze słonecznego blondu, na przekór rodzicom - Tata ma czarne, Mama brązowe. Mama początkowo obcinała mnie na tzw. pieczarkę czy po prostu chłopczyce, co bardzo mi się nie podoba gdy teraz patrzę na te zdjęcia. 






Gdy wyruszyłam do szkoły włosy były już dłuższe. Najczęściej podcinałyśmy je do modnej w tamtych czasach długości do ramion. Włosy były grube i było ich naprawdę dużo. Później wśród koleżanek nastała moda na karbowane włosy. Jakie to szczęście, że ja aby osiągnąć taki efekt nie używałam karbownicy, tylko zaplatałam codziennie na noc warkoczyki.






Gimnazjum, początek liceum to chyba najgorszy okres w moim życiu. W okresie dojrzewania włosy bardzo mi ściemniały w kierunku takiego średniego, mysiego blondu (okropny kolor!). Poza tym włosy zaczęły się przetłuszczać, wypadać gdyż miałam dość spore problemy hormonalne w tym czasie. U góry po prawej stronie widać zdjęcie z 1 klasy liceum - mało kto poznaje mnie na ulicy z tego okresu :) Miałam przedziałek na środku, żadnej grzywki, a włosy układały się w cały świat. Do problemów z włosami doszły problemy z cerą - miałam bardzo duży trądzik, z którym rozprawiłam się dopiero przy pomocy Izoteku na początku studiów!




Moja ulubiona fryzjerka - mama mojej przyjaciółki stała się prekursorem mojej wielkiej metamorfozy w 2 klasie liceum. Włosy rozjaśniłyśmy na blond - początkowo za pomocą pasemek i mocno wycieniowywałyśmy z grzywką na bok. Później już sama rozjaśniałam włosy, zwykle za pomocą farby Casting Creme Gloss od L'oreal. Po wyjazdach wakacyjnych m.in. do Włoch i Chorwacji wróciłam z "białą głową", ponieważ moje włosy wyjątkowo mocno rozjaśniają się latem pod wpływem słońca.





Powyższe i poniższe zdjęcia to same początki blogowania. Na szczęście włosów już nie cieniowałam tak mocno i pozwoliłam im spokojnie rosnąć. Niestety używałam w tym czasie zbyt mocnych farb (za żółty odcień!) i zbyt często stylizowałam termicznie włosy - lokówką i prostownicą. Włosy nie były w tym czasie w dobrej kondycji - przesuszone z rozdwojonymi końcówkami. Również mniej więcej w tym okresie rozpoczęłam ciężką i długą kurację Izotekiem na trądzik  KLIK.  Niestety po zakończeniu tej kuracji włosy zaczęły mi dosłownie lecieć mi z głowy ... Aby je ratować zaczęłam stosować wcierki z rzepy i brałam suplementy doustnie. Straciłam w tym czasie tak dużo włosów, że końcowy efekt dzisiejszej historii nie może być niestety taki efektowny jak powinien.




Następnie dzięki Magdzie w końcu rozpoczęłam swoją przygodę z włosomaniactwem - olejowałam włosy i wcierałam wcierki kilka razy w tygodniu choć nie do końca regularnie. Pierwsze efekty widać powyżej i poniżej. Eksperymentowałam z różnymi odcieniami blondu, zresztą mój kolor zmienia się również wraz z porą roku. 1,5 roku temu w salonie fryzjerskim w Łodzi zdecydowałam się zmienić kolor na rudy! Później żałowałam tej decyzji, ponieważ włosy po raz kolejny uległy osłabieniu, a co więcej ten odcień dodał mi dobrych kilka lat. Niemniej jednak włosy były już bardzo długie i w znacznie lepszej kondycji.








Od roku znów jestem blondynką, ale nadal eksperymentuje  z odcieniami. Obecnie skłaniam się ku beżowym blondom bez żółtych refleksów i wybieram zawsze farby bez amoniaku. Regularnie olejuje włosy, stosuje wcierki i maski zarówno wzmacniające, jak i regenerujące. Mimo iż wszyscy uważają, że moje włosy wyglądają obecnie już dość dobrze, wiem doskonale że to dopiero początek mojej włosowej historii i mam nadzieję, że za kilka lat włosy będą zdrowe i jeszcze bardziej gęste niż teraz. Niestety ten sukces stoi pod znakiem zapytania, ponieważ nie mogę pochwalić się zbyt dobrym zdrowiem. Obecnie jestem przewlekłe chora i już ponad pół roku biorę silne antybiotyki przez co włosy znowu zaczęły wypadać. Najgorsze, że nie mogę brać żadnych witamin ani suplementów diety, a więc muszą wystarczyć mi zewnętrzni wspomagacze. Co będzie dalej? Tego nie wie nikt, ale może jednak nie będzie tak źle :) Na końcu wpisu zamieszczam najnowsze zdjęcia włosów oraz opisuje aktualną pielęgnację.





Najnowsze zdjęcia





Moja aktualna pielęgnacja
Mycie: Alterra morela i pszenica, Dove Hair Therapy Hair Fall Control Shampoo, Biały Jeleń szampon do włosów jasnych blond 
Odżywki: Garnier avokado i masło karite, Nivea Long Repair, Alterra granat i aloes, Joanna Z Apteczki Babuni odżywka wzmacniająca
Maski: Kallos Keratin Maska keratynowa z proteinami mleka, L`Biotica Biovax Intensywnie regenerujaca maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania, Chantal ProSalon Argan Oil Hair Mask
Oleje: Dabur Amla Gold Hair Oil
Wcierki: Joanna Rzepa, Jantar odżywka do włosów i skóry głowy
Zabezpieczanie końcówek: Jedwab Green Pharmacy, L`Biotica Biovax A+E Serum wzmacniające


Stylizacja włosów
Loki na lokówkę: klik  
Loki na papiloty:  klik
Włosy rozczesuje grzebieniem i szczotką z włosia dzika. Prostuje lub lokuje termicznie dość rzadko, głównie na specjalne wyjścia i do zdjęć - raz na dwa tygodnie. Na co dzień używam papilotów aby nie zniszczyć włosów. Gdy loki są już skręcone zawsze pochylam głowę w dół na minutę i rozczesuje loki palcami, a na końcu utrwalam lakierem. Włosy susze rzadko, jeśli już to chłodnym powietrzem.


Farbowanie
Niestety jestem zmuszona farbować włosy, ponieważ mój naturalny kolor to średni mysi blond, w którym nie wyglądam korzystnie. Aby wrócić do słonecznego koloru blond włosów z dzieciństwa farbuje włosy (zwykle tylko odrosty) średnio co 1,5 miesiąca. Używam tylko delikatnych, zmywalnych farb bez amoniaku do 24 myć. Dawniej wybierałam Casting Creme Gloss od L'oreal (piaskowy blond, satynowy blond). Ostatnio kilka już razy używałam pianki Perfect Mousse od Schwarzkopf w odcieniu złoty blond. Pianka jest wyjątkowo delikatna, już po kilku myciach kolor się wypłukuje, ale ja nie potrzebuje mocniejszej koloryzacji. Z usługi farbowania u fryzjera korzystam tylko okazjonalnie.









Pudełko Summer Story by ShinyBox




W pudełeczku znalazłyśmy:  

YASUMI  Ampułka pielęgnacyjna
 ETRE BELLE  Longlasting Eye Shadow Pen
 GLAZEL  Lakier winylowy do paznokci
 BINGOSPA  Chłodzący żel po opalaniu z aloesem
 FLOSLEK  Pomadka ochronna do ust z filtrem UV SPF14


Na wyróżnienie z tego pudełka zasługuje przede wszystkim chłodzący żel po opalaniu od BingoSpa. Jeśli lubicie świeży zapach mentolu musicie koniecznie spróbować tego żelu! Chłodzi tak mocno, że aż dostałam gęsiej skórki i musiałam wyjść na chwilę na słońce :) Dobrą jakością może pochwalić się lakier winylowy do paznokci od firmy Glazel - wysoka trwałość, brak smug i śliczne kolorki. Niestety cień w pisaku ETRE BELLE Longlasting Eye Shadow Pen otrzymałam w kolorze, którego nie cierpię - cukierkowy błyszczący róż, a więc oddam koleżance.







19 komentarzy:

  1. Dlaczego "zamaskowałaś" twarz na zdjęciach?? Nawet na tych, które określasz jako "początki blogowania"...trochę niezrozumiałe

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo to nie jest post o mojej twarzy, trądziku itd, tylko o włosach! Poza tym wpis jest przygotowany pod publikację na blogu Anwen, a z pewnością nie mam obowiązku dzielić się z całym światem moimi prywatnymi zdjęciami sprzed lat. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba było w takim razie "zamaskować" wszystko oprócz fryzury...pozdrawiam

      Usuń
    2. Jeszcze nie widziałam takiego maskowania :) Wejdź sobie na bloga Anwen i zobacz jak dziewczyny to robią.

      Usuń
    3. I proszę się podpisywać jeśli komentujesz anonimowo, pozdrawiam :-)

      Usuń
    4. Nie ma to jak załapać sarkazm...Olka-sorry za brak podpisu wcześniej!

      Usuń
  3. W końcu doczekałam się wpisu o Twoich włosach! Ja uważam, że obecnie są naprawdę piękne i świetnie do Ciebie pasują. Te ostatnie zdjęcia są cudowne! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Długa droga :) Ale Twoje włosy są teraz w naprawdę dobrej kondycji. Może jeszcze nie idealnej czyli gładkie jak tafla, ale wyglądają zdrowo i naturalnie. Wypadanie włosów to okropny problem. Też okresowo go mam. A co do koloru - ten co masz aktualnie bardzo Ci pasuje. A w rudym też Ci do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Według mnie masz teraz naprawdę śliczny kolor włosów, pięknie w nim wyglądasz :))
    http://whiteandgreyblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje włosy wygladaja pieknie i masz cudowna grzywke - sama uzywam z Twojej listy Altere , maske kallos znaczy sie musza byc naprawde dobre hahah

    OdpowiedzUsuń
  7. powtarzam - cudownie Twoje włoski wyglądają teraz! chciałabym by moje w końcu były na podobnym poziomie ale już tracę nadzieję :( a robię z nimi 'wszystko'...
    na pewno przetestuję kosmetyki z Twojej listy, z której swoja drogą wielu kosmetyków już używam, ciekawa jestem reszty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się Aneta zawsze podobały Twoje włosy! Masz bardzo gęste włosy, wydaje się jakby było ich bardzo dużo, więc pewnie wystarczy popracować tylko na ich kondycją! :-) buziaki :*

      Usuń
  8. Jestem pod wrażeniem Twojej metamorfozy! Włosy teraz wyglądają naprawdę dobrze! Dziękuję Ci za ten post ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Na początku chciałam powiedzieć że byłaś słodką małą dziewczynką! :) I fakt, od tamtego czasu duużo się zmieniłaś, ale na lepsze! :)) I mimo iż wcześniej miałaś gęściejsze włosy, teraz już nieco mniej(albo po prostu mi się tak wydaje) to i tak masz je piękne! Teraz może i nie widzisz zbytnio efektu ale w przyszłości 'się odpłacą' za tą pielęgnację i zobaczysz że będą naprawdę piękne! Niejedna będzie Ci ich zazdrościć. ;))
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom tak masz racje, teraz tych włosów jest mniej, ale są dłuższe i w lepszej kondycji :-) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  10. kolor , który masz teraz jest rewelacyjny! Bardzo ładny odcień blondu. Jeżeli byłabyś zainteresowana na allegro można kupić profesjonalne tonery z Welli Color Touch. Mają piękne pastelowe, chłodne odcienie np 10/16 jest piękny. I też są bez amoniaku ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dzięki za podpowiedź! z pewnością je sprawdzę, lubię próbować nowości :-)

      Usuń
  11. Wg mnie masz przepiękny kolor blondu, mam nadzieję, że włoski wrócą do swojej dawnej kondycji z dzieciństwa!
    a.

    OdpowiedzUsuń
  12. a mi sie nie podoba, wydaja mi sie zniszczone i nie widze tu zadnej rewelacji, przykro mi, przecietne wlosy

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz ;)
Osoby Anonimowe prosimy o podpisanie się imieniem ;)